Przejdź do treści
Lunopracownia szkła · Krosno Zapisz się na warsztaty

Dlaczego Krosno nazywa się miastem szkła

· 2 min czytania · zespół Pracowni Luno

Stare kolorowe butelki i słoje ze szkła na drewnianym parapecie w słońcu

Kilka słów o tym, jak szkło stało się częścią krośnieńskiej codzienności, i dlaczego mała pracownia ma tu sens, mimo że obok działały duże huty.

Kiedy mówimy znajomym z innych miast, że prowadzimy pracownię szkła w Krośnie, zwykle kiwają głową: no tak, przecież Krosno. Szkło jest tu wszędzie: w nazwach ulic, w szafkach babć, w opowieściach sąsiadów, którzy przepracowali w hucie po trzydzieści lat.

Duże huty i domowe szafki

Przez dziesięciolecia w mieście produkowano szkło na skalę przemysłową: szklanki, kieliszki, wazony, które trafiały do domów w całej Polsce i za granicę. Wiele krośnieńskich rodzin ma w domu zestaw kieliszków „z huty”, kupiony kiedyś po kosztach albo dostany na ślub.

Rzemiosło, które zostaje w ludziach

Najważniejsze w tej historii są jednak umiejętności. Hutnik, który przez lata formował szkło, rozpoznaje temperaturę po kolorze i wie, ile czasu ma, zanim masa ostygnie. Część tej wiedzy przechodzi z pokolenia na pokolenie. Michał, który stoi u nas przy piecu, uczył się od starszego szklarza, który przepracował w hucie ponad dwadzieścia lat.

Muzeum i Centrum Dziedzictwa Szkła

Jeśli przyjeżdżasz do Krosna, warto zajrzeć do Centrum Dziedzictwa Szkła w centrum miasta, gdzie można zobaczyć, jak przez lata zmieniały się techniki i wzory. Potem chętnie zapraszamy do nas, żeby zobaczyć, jak to wygląda w małej skali.

Dlaczego mała pracownia

Duża huta robi tysiąc identycznych szklanek. My robimy jeden wazon, potem drugi, który już jest trochę inny. Nie konkurujemy z przemysłem; robimy rzeczy, które mają ślad ręki, i uczymy innych, jak samemu ułożyć talerz ze szkła.

Masz pytanie? Napisz do nas, albo zaprojektuj wazon w konfiguratorze.

Więcej z pracowni