Przejdź do treści
Lunopracownia szkła · Krosno Zapisz się na warsztaty

Od kropli szkła do wazonu: jak pracujemy przy piecu

· 1 min czytania · zespół Pracowni Luno

Dłonie polerujące brzeg szklanej misy na mokrej tarczy szlifierskiej

Piec, piszczel, chłodzenie i szlifierka. Michał opowiada, co dzieje się z wazonem przez dwa dni, zanim trafi na półkę.

Na pokazach zawsze pada pytanie: ile trwa zrobienie jednego wazonu? Przy piecu kilkanaście minut. Ale cały proces zajmuje dwa dni.

Piec

Szkło topimy w piecu w temperaturze około 1100 stopni. Piec pracuje od rana; rozpalenie go od zimnego zajmuje kilka godzin, dlatego dni pracy przy piecu planujemy z wyprzedzeniem.

Kropla na piszczeli

Na koniec stalowej rury, piszczeli, nabieramy kroplę roztopionego szkła i lekko w nią dmuchamy, tworząc bańkę. Kolor dodajemy, obtaczając gorące szkło w kolorowym granulacie albo nakładając drugą warstwę. Kształt nadajemy, obracając piszczel, dmuchając i formując drewnianymi łyżkami namoczonymi w wodzie.

Odprężanie

Gotowy wazon nie może ostygnąć szybko, bo popęka. Trafia do odprężarki, gdzie przez całą noc temperatura powoli spada. Ten etap jest niewidoczny, ale najważniejszy dla trwałości.

Szlifowanie

Następnego dnia szlifujemy dno i brzeg na mokrej tarczy, żeby wazon stał prosto i nie miał ostrych krawędzi. Czasem matujemy powierzchnię albo dodajemy grawer.

Kontrola

Każdy egzemplarz oglądamy pod światło. Pęcherzyki powietrza zostawiamy, bo są częścią charakteru, ale pęknięcia czy naprężenia dyskwalifikują wazon. Dopiero wtedy trafia na półkę albo do pudełka.

Masz pytanie? Napisz do nas, albo zaprojektuj wazon w konfiguratorze.

Więcej z pracowni